„4-godzinny tydzień pracy” Tima Ferrisa – recenzja książki

Są takie książki, po przeczytaniu których wszystko, co do tej pory myśleliśmy, wywraca się do góry nogami. Jedną z takich książek napisał Tim Ferris i nazwał ją „4-godzinny tydzień pracy”. Co takiego niesamowitego jest w tej książce? Już w momencie wzięcia jej do ręki zaczynamy się zastanawiać, o czym ten pan w ogóle do nas mówi. Tydzień pracy, który trwa tylko 4 godziny? Brzmi jak marzenie niemożliwe do zrealizowania. W świecie, gdzie spędzanie w pracy ośmiu godzin to absolutne minimum, coś takiego nie mieści się w głowach. Czy to w ogóle może się udać?

O czym właściwie jest ta książka?

Książka jest bardzo praktycznym poradnikiem dotyczącym funkcjonowania samodzielnego biznesu, w którym ogromny nacisk kładzie się na minimalizację czasu spędzanego na wypełnianiu obowiązków. Oczywiście naszego czasu. Okazuje się, że jest to jak najbardziej możliwe, a wszelkie blokady istnieją tylko w naszych głowach. Książka poprzez ćwiczenia i prawdziwe przykłady z życia przeprowadza nas przez ten trudny proces uwalniania naszej głowy z niepotrzebnych ograniczeń po to, abyśmy docelowo mogli w życiu zająć się tym, czym chcemy – podróżowaniem, spędzaniem czasu z rodziną czy też swoimi pasjami. Pokazuje też ciemne strony życia, w którym nie musimy pracować, dowiadujemy się bowiem, że brak obowiązków może prowadzić do poczucia bezsensu a także do osamotnienia i depresji, gdyż mimo wszystko większość ludzi na świecie musi to robić i nie może towarzyszyć nam cały czas w tym beztroskim życiu. Sporo miejsca autor poświęca także tematyce odchodzenia z etatu oraz stopniowego przekształcania się w pracownika całkowicie zdalnego.

Kto powinien ją przeczytać?

Tim Ferris w niesamowicie lekki sposób rozmawia z nami w swojej książce jak z dobrym znajomym. Niejednokrotnie podczas lektury zdarzyło mi się uśmiechnąć i polecam ją każdemu, kto czuje się przytłoczony nadmiarem obowiązków w firmie lub chce odejść z pracy etatowej. Jest to tytuł niezbędny na półce każdego przedsiębiorcy, który dąży do tzw. work-life balance. Mimo, że od jej napisania minęło już trochę czasu, a nasze realia nieco odbiegają od tych w książce, warto po nią sięgnąć i zobaczyć, że można inaczej.

Share This: